Poranny rytuał to coś, co stanowi początek naszego dnia – czy tego chcesz, czy nie. Do Ciebie należy wybór, czy będzie on Twoim wyborem i będziesz go świadomie kreować, czy będzie smutną koniecznością i będziesz reagować na wymagania czasowe lub inne – niezaplanowane przez Ciebie.

Chcę Cię tym artykułem zachęcić do świadomego wpływania na to, jak zaczyna się Twój dzień. Fundamenty każdej budowli określają jej przyszły kształt. Każdy Twój dzień jest taką budowlą. Jeśli rozpoczniesz go dobrze, z jasnym planem w głowie – masz ogromne szanse, że wszystko przebiegnie po Twojej myśli.

poranny rytuał
poranny rytuał

Czym jest poranny rytuał?

Porann rytuał to po prostu wszystko, co robisz od momentu, w którym się budzisz, do momentu rozpoczęcia pierwszego zadania w danym dniu. Inaczej mówiąc, jest to domyślny sposób automatycznego uruchamiania każdego dnia. Wydaje mi się, że słowo rytuał ma pewne skojarzenia, możesz też nazwać to poranną rutyną lub poranną procedurą. Mnie się wydaje, że słowo rytuał lepiej pasuje.

Dlaczego to takie ważne? 

Ważną rzeczą, jeśli chodzi o poranny rytuał jest to, że wprowadza Cię on w tryb autopilota. Oczywiście – tak się stanie, jeśli go sobie wpierw wypracujesz. To znaczy – trudno mówić o autopilocie, jeśli cały Twój poranek to walka z czasem, powczorajszym bałaganem i niechęcią do wszystkiego (z życiem włącznie).

Chodzi po prostu o to, by cały ranek był tak rutynowy, jak mycie zębów czy wiązanie butów przed wyjściem z domu. Kiedy zamienisz poranny chaos w poranny rytuał, który wykonujesz już od jakiegoś dłuższego czasu i robiłeś to wiele razy, rzeczywiście nie musisz o nim myśleć za każdym razem, gdy się budzisz, ponieważ on staje się częścią ciebie. 

Co zrobić, aby poranny rytuał stał się rytuałem?

Rzecz w tym, że aby “zainstalować” w sobie nowy poranny rytuał, musisz go wykonywać codziennie przez co najmniej 30 dni. Więc jeśli chcesz wstawać wcześniej każdego ranka, zgadnij co? Będziesz musiał to robić przez co najmniej 30 kolejnych dni. Na początku pewnie z dużą niechęcią i grymasem złości. Ale z czasem…

Co da mi taki rytuał? Czy to nie będzie dla mnie nudne i demotywujące?

W zasadzie to wszystko jest po to, aby poprowadzić cię od tego negatywnego stanu pt. “właśnie się obudziłem i jestem wkurzony” do „jestem niezwykle produktywny i to bez zbytniego wysiłku i zastanawiania się nad tym”.

Główna korzyść to większa wydajność. Mniej oczywistym efektem jest to, że czujesz się nakręcony przez resztę dnia. Masz wystarczająco dużo energii do co najmniej południa. 


Fenomen Poranka

Na temat porannego rytuału Hal Elrod napisał niesamowitą książkę. Jeśli jeszcze jej nie czytałeś – zrób to koniecznie np. TUTAJ


Druga ważna rzecz, to uniknięcie katastrofy wczesnego poranka, której doświadcza wiele osób.

Jeśli Twój poranny rytuał wprowadza cię w dobry stan, w dobry nastrój każdego ranka, to zgadnij co…? – resztę dnia będzie o wiele łatwiej przejść .

Czy miewasz poranki, kiedy masz bardzo skrajne emocje?

Raz budzisz się i nie masz naprawdę nastroju do robienia niczego, a innym razem budzisz się szczęśliwy i wydaje ci się, że możesz zdobywać najwyższe szczyty? Czasami wpadasz ze skrajności w skrajność, z jednego stanu w drugi. W rzeczywistości stan w jakim się budzisz, narasta w ciągu całego dnia. Więc jeśli już budzisz się zdenerwowany, wtedy w ciągu dnia twoje zdenerwowanie wzrasta (idziesz do łazienki umyć zęby, a tu okazuje się, że nie masz pasty do zębów, złościsz się jeszcze bardziej). 

Mając swój poranny rytuał, każdego dnia budzisz się i przechodzisz przez ten sam proces, w którym czujesz się dobrze, jest on przewidywalny. Wykonujesz czynności, które dobrze wpływają na twoje ciało, wtedy reszta dnia okazuje się zupełnie inna. 

Mój rytuał jest taki:

jak tylko się obudzę (4.55), wypijam szklankę wody. Śpię około 6 godzin w nocy, więc mój organizm musi się obyć w tym czasie bez wody. Kiedy się budzę, jestem solidnie odwodniony. Wiadomo, że ciało człowieka składa się głównie z wody, więc trzeba ją uzupełniać.

Krótka toaleta i wskakuję w przygotowany poprzedniego wieczora strój do biegania (pon, śr, pt, niedz) lub spaceru (wt. czw. sob). Około 5.10 wychodzę zwykle zabierając ze sobą psa. W czasie przebieżki słucham czegoś co dobrze mnie nastraja i/lub rozgrzewa emocjonalnie i motywuje. Zwykle są to podcasty na temat spokoju ducha, dobrych przekonań, motywacji. Po powrocie szybki prysznic i siadam do porannych afirmacji i sesji wdzięczności, które zwykle transmituję na żywo na facebooku na moim profilu – jest 6.30. O godzinie 7.00 siadam do pracy i tu kończy się poranny rytuał 🙂

Co warto włączyć w poranny rytuał?

Notowanie myśli/pomysłów

Dobrym pomysłem jest zapisywanie  w swoim dzienniku, zadań (planowanie), myśli i pomysłów. Zanim położysz się spać w nocy, możesz dać mózgowi problem do rozwiązania lub coś do przemyślenia. Kiedy się budzisz, zapisuj je.

Planowanie 

Każdego dnia zapisuj swoje cele, listę zadań, aby wiedzieć, co musisz zrobić w dniu następnym.

Afirmacje

Ustal sobie swoje własne afirmacje, myśli sformułowane w czasie teraźniejszym (nie przyszłym!). Każdego dnia przeglądaj te afirmacje. To nie muszą być jakieś niestworzone i trudne do realizacji cele. Lepiej niech to będą pewne rzeczy, o których powinieneś sobie przypominać. Pewne pozytywne myśli, które powinny nastawiać cię na realizację celów. Pewne pytania, które dobrze jest sobie zadawać każdego ranka.

Powód jest prosty, choć zwykle trudny do zrozumienia: im więcej o czym myślisz, tym bardziej staje się to rzeczywistością. Dotyczy to zarówno dobrych jak i złych rzeczy.  

Medytacja

Medytacja może wydawać się czymś skomplikowanym lub brzmieć jak coś w stylu voo-doo. Tak naprawdę nie jest to nic trudnego. Wszystko, co musisz zrobić, to usiąść prosto, zamknąć oczy lub wybrać punkt, w który będziesz patrzeć i skupić się na oddychaniu. Kontroluj kiedy wydychasz, kiedy wdychasz, i skup się na rytmie.

Rób to przez kilka minut każdego dnia. Zacznij od 3-4 i stopniowo wydłużaj w miarę, jak ten czas przestanie Ci się dłużyć. Na początku może wydawać ci się, że wyglądasz dziwnie i że to coś oderwanego od rzeczywistości – zdarza się to większości początkujących. 

Pojawiają się wszystkie te myśli – muszę to zrobić dzisiaj, jutro, och, mam spotkanie, muszę wykonać tę pracę… Z czasem gonitwa myśli ustaje, a Ty dojdziesz do momentu, w którym twój umysł będzie naprawdę spokojny i pozbawiony myśli. Kiedy osiągniesz ten punkt, wtedy będziesz wiedział, że medytujesz. Warto to robić każdego dnia, aby oczyścić umysł i bez bagażu rozpocząć dzień. 

Ruch

Kilkadziesiąt minut intensywnego ruchu w pierwszej części dnia jest niezwykle istotne zarówno dla przebiegu dnia jak i dla całego życia. Ze wszystkich wymienionych elementów porannego rytuału, to właśnie ruch jest najważniejszy.

Typowe błędy w porannych rytuałach:

  • zbyt wczesne włączanie komputera, smartfona itp – ranek powinien koncentrować się na Tobie, świat może poczekać
  • opóźnianie pierwszego kontaktu z naturalnym światłem słonecznym
  • robienie w pośpiechu kilku rzeczy na raz (bo czas goni)

Poranny rytuał to coś, co bardzo mnie fascynuje. Codziennie doceniam te 2 poranne godziny i nie wyobrażam sobie dnia bez nich. Pisałem już o tym na moim osobistym blogu => możesz przecztać tutaj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *