Nie chce Ci się czytać? To posłuchaj:

wieloziarnisty udaje pełnoziarnisty
wieloziarnisty udaje pełnoziarnisty

Pełnoziarnisty chleb, płatki, a nawet ciasto do pizzy. Wielu dietetyków zaleca codzienne spożywanie co najmniej trzech porcji produktów pełnoziarnistych. Dzięki temu możesz zapobiegać wizytom w swoim życiu takich nieproszonych gości, jak choroby serca, niektóre nowotwory i cukrzyca typu 2. Innymi słowy, co najmniej połowa wszystkich ziaren, które spożywasz, to powinny być pełne ziarna.

Pełnoziarnisty nie składa się z wielu niepełnych ziaren

Jesteś czytelnikiem naszego bloga, co oznacza, że jesteś osobą świadomą roli zdrowego odżywiania. A skoro tak, to prawdopodobnie wziąłeś sobie do serca tę wiadomość i starasz się jeść więcej pełnoziarnistych produktów. Ważne jest jednak, żebyś się nie pomylił! Pomylenie produktów „wieloziarnistych” z produktami „pełnoziarnistymi”, może być gorsze w skutkach niż mylenie wina z winiakiem albo konia z koniakiem.

Pełna prawda o pełnym ziarnie

Produkty pełnoziarniste zawierają wszystkie części ziarna: 

  • zarodek, który jest bogaty w niezbędne kwasy tłuszczowe i witaminy z grupy B
  • bielmo, które składa się głównie ze skrobi
  • i otręby, które są oczywiście bogate w błonnik. 

Niestety – większość produktów na półkach piekarni i marketowych stoisk z chlebem wytwarzana jest z rafinowanych ziaren. Zarodki i otręby zostały z nich usunięte. Pozostało tylko skrobiowe bielmo, które jest najmniej odżywczą częścią ziarna.
Dlaczego tak się robi? Bo białe pieczywo jest smaczniejsze i więcej można go zjeść. To znaczy – więcej sprzedać i więcej zarobić.
Podobnemu zabiegowi poddawanych jest wiele warzyw i owoców, które na skutek obróbki pozbawiane są błonnika (o którego roli i funkcjach dietetycznych możesz przeczytać w => tym artykule

chleb pełnoziarnisty i ziarna
chleb pełnoziarnisty i ziarna

A oto coś, co może Cię zdziwić: 1+1+1=4

Produkty pełnoziarniste dają Ci więcej korzyści, niż pojedyncze ich składniki dodane do posiłku osobno. Już tłumaczę… Myślisz sobie, że powinno być tak, że jeśli wymieszasz na talerzu trochę rafinowanej mąki, dodasz otręby, niezbędne kwasy tłuszczowe i witaminy z grupy B, to uzyskasz odpowiednik pełnego ziarna. 

Wcale tak nie jest!

Korzyści zdrowotne, jakie uzyskujesz spożywając prawdziwe produkty pełnoziarniste, dają Ci więcej, niż to, co otrzymujesz z jedzenia takiej samej ilości wszystkich składników odżywczych, o których wiemy, że zawierają.

To nie magia.

Naukowcy podejrzewają, że całe ziarna zawierają również związki fitochemiczne, których nie znamy i to właśnie te związki są odpowiedzialne za niektóre dodatkowe korzystne efekty. Okazuje się, że natura jest mądrzejsza i do pełnego pakietu dodaje gratisy. Dodaje coś, czego nie jesteśmy w stanie odtworzyć w laboratorium żywności.

Pełnoziarnisty produkt czasem udają wieloziarniste podróbki

Skąd wiadomo, czy ziarno jest całe czy nie? Dzięki pokarmom takim jak płatki owsiane, kasza bulgur, brązowy ryż, popcorn lub komosa ryżowa, zawsze otrzymujesz pełne ziarno – i wszystkie te produkty całkiem nieźle sprawdzą się w zdrowej diecie. Sprawa staje się trudniejsza w przypadku produktów takich jak pieczywo, krakersy, makarony i tortille, w których ziarna zostały zmielone na mąkę. Wtedy może być trochę trudniej stwierdzić, czy masz do czynienia z produktami pełnoziarnistymi, czy nie.

O znaczeniu nieprzetworzonej żywności przeczytasz również tutaj

Sprawy nie ułatwia fakt, że producenci nie ustają w wysiłkach, aby ich produkty wyglądały zdrowo, nawet jeśli takie nie są. Używają melasy lub barwników spożywczych, aby naśladować ciemniejszy kolor całych ziaren. Dodają składniki, które tworzą gęstą, ciągnącą się konsystencję. Używają cnotliwie brzmiących słów, takich jak „kamienna ziemia”, „100% pszenicy” lub „wieloziarnisty”. Nie daj się zwieść – żadna z tych nazw nie oznacza pełnego ziarna.

Na przykład chleb „wieloziarnisty” jest wytwarzany z kilku rodzajów rafinowanych ziaren. Może też być zrobiony z dużej ilości rafinowanej białej mąki i niewielkich ilości innych pełnych ziaren. Przykro mi, że dostarczam Ci tę złą wiadomość, ale te wieloziarniste pączki prawdopodobnie nie są tak zdrowe, jak myślisz, że są.

Sprawdź listę składników

Najlepszym rozwiązaniem jest zignorowanie większości słów na opakowaniu i skupienie się na liście składników. Szukaj konkretnie słów „całe” lub „pełne” tuż przed nazwą ziarna, np. „Pełnoziarniste” lub „cały owies”. Pamiętaj, że składniki wymienione jako pierwsze to te, które stanowią większość produktu.

Wiesz, więc korzystaj!

Teraz, gdy wiesz, jak odróżnić autentyczne pełne ziarno od oszusta, pamiętaj, aby starać się o co najmniej trzy porcje dziennie produktów z takich ziaren.

Pamiętaj, że moje wskazówki mają charakter informacyjny a czasem rozrywkowy i nie stanowią porady medycznej. Ponieważ każdy jest inny, skontaktuj się z lekarzem, aby określić, co jest dla Ciebie odpowiednie.

Pisząc ten artykuł korzystałem z bloga Nutriton Diva z niesamowicie wartościowymi treściami – gorąco polecam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *